Spod moich rąk

Wpis

czwartek, 15 października 2015

Mój pierwszy raz

Dlaczego akurat ten wybrałam?

Niewiele numerów czasopism Hafty Polskie wówczas miałam, nie było zbytnio w czym wybierać.

W stronę słońca zawsze chce się iść, może dlatego.

 

Słoneczniki tak  były wydrukowane, że  nie można złożyć w całość,

brakująca część, jest po drugiej stronie.

 

 

Z doborem nici, problem również miałam,

jak widać brązów kilka jest,

pomarańczy takoż i wszelkich żółtych.

Gęsią skórką nici do wzornika przyklejałam

i potem już łatwo było rozpoznać jakim kolorem mam jechać.



Gotowej kanwy z nadrukiem, nie kupiłam, za droga dla mnie była,

poza tym już w 2004, zwój kanwy miałam, który tylko czekał,

by na nim kratki wyrysować i wyszywać.

Rok był do robótek sprzyjający, gdyż nieco unieruchomiona byłam,

z powodu wypadku. Do pracy wówczas nie chodziłam.

 

 W efekcie końcowym, taki obraz wyszedł. Zdjęcia wklejam dwa, jedno u góry.

Jasność różnie uchwycona, dziś dzień pochmurny był, brak było słońca.

Okno się jednak odbiło, gdyż obrazek szkłem przykryty.

Jeszcze jedne słoneczniki mam, już tu pokazywałam, ale nie są tak słoneczne:

http://manutura.blox.pl/2013/08/sloneczniki.html



Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
irsila
Czas publikacji:
czwartek, 15 października 2015 17:10

Polecane wpisy

  • Na Dzień Matki

    Wiadomo, potrzebne są kwiatki. Zawsze kartkę z nimi kupowałam i życzenia wysyłałam. W tym roku różyczkę sama wyszyłam, wczoraj skończyłam, jeszcze uprasować, do

  • W galopie

    Konik w galopie, którego jakoś powolutku wyszywałam. Wreszcie skończony, oprawiony, jako prezent urodzinowy, dziś będzie wręczony. To już drugi dla niej konik.

  • Krzyżykiem na święta

    W wolnych chwilach w tym roku wyhaftowałam: Z roku ubiegłego, jedynie uprałam i zawiesiłam: Na tle misiów w lesie, również haftowanych krzyżykiem: Zapisz

  • Lato przedłużyłam

    A niby jak? No dziś 15 września, lato kalendarzowe do 20 termin ma, a u mnie przez ogródek lub ogródki dwa, ono dłużej jeszcze potrwa. Pod koniec czerwca, około

  • Jesienne deszcze

    Jesienne deszcze tak glebę rozluźniły, że słoneczniki się poprzewracały. Te na płocie się wyłożyły. Na szczęście, tego najładniejszego deszcze oszczędziły. W su

Komentarze

Dodaj komentarz

  • daga313 napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/15 19:46:57:

    Cudowny obraz. Kiedyś sama wyszywałam, więc wiem ile pracy Cię kosztował. Niemniej jednak było warto :)

  • irsila napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/15 19:56:49:

    Pewnie drugi raz już bym się na dłubaninę nie zdobyła.
    61 motków muliny, ale jakoś mnie to nie przerażało.
    Uspakajające zajęcie dla takiego człowieka, zmęczonego życiem, jak ja.

  • onikra napisał(a) komentarz datowany na 2015/10/15 21:24:10:

    Żmudna robota, ale efekt fascynujący :-) Prawdę mówiąc, nie miałabym pojęcia jak się do czegoś takiego zabrać.

Dodaj komentarz