Spod moich r±k

Wpis

sobota, 03 grudnia 2016

Zimno mi w plecy

Momentami wręcz lód  jakby na nich czuję,

do tego ból, dlatego masuję wałkami drewnianymi.

Postanowiłam postarać się o kamizelę,

pewnie najlepsza byłaby z baraniego futra.

Dwa swetry wełniane, mole zaatakowały

i już dawno temu musiałam  wyrzucić.

Przejrzałam swoje zasoby, 

znalazłam sweter niedokończony

 i tak powstała moherowa kamizela.

Już trochę noszona, lekko rozci±gnięta,

nie rozstaje się z ni±, jedynie w nocy zamieniam na koszule flanelow±.

Ale to i tak bez znaczenia, gdyż ten wyrób tylko po domu,

lub pod kurtkę gdy zimno.

Zazwyczaj przyjęte jest, że kamizela powinna być rozpinana.

Długo tak my¶lałam, dopóki w sklepach nie zauważyłam,

swetrów z krótkimi rękawami a nawet takich golfów.

Tak wła¶nie chroni się ciepełko ciała.

Ręce sobie radz±, pracuj±, to mog± być odkryte,

ale już nie ramiona.

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
irsila
Czas publikacji:
sobota, 03 grudnia 2016 14:33

Polecane wpisy

  • czapka

    Taka oto czapka bardzo mi się spodobała, ze strony http://www.unikalni.pl/p56536-Alina.php unikalni.pl Postanowiłam, że sobie podobn± zrobię, ty

  • Sweterek sobie u¶ciboliłam

    Tak sobie ta włóczka akrylowa, darowana, leżała, leżała, wreszcie się doczekała przeróbki na sweter. Dwa motki zupełnie wystarczyły, tzn 20 dkg. Jeszcze dwa mi

  • Szalik tunel

    Pełno w marketach ich jest, bez sensu robić. Modne w ub roku były. Do czapki dorobiłam i komplet mam. Ponad półtora metra długo¶ci i zszyty po skręceniu. Nawet