Spod moich rąk

Wpis

środa, 19 kwietnia 2017

Baba i babeczki

Baba drożdżowa bez jaj na dwóch pomarańczach,

ze skórką pomarańczową z nich, z rodzynkami,

z małą ilością cukru, z dodatkiem oleju,

długo utrzymuje wilgotność,

jeszcze wczoraj tyle jej było.

Lukier żółty na niej był, na kisielu cytrynowym,

ale jakoś go wchłonęła i goła prawie jest.

 

A muffinki to murzynki z nadzieniem malinowym i truskawkowym

i bez niczego, bez polewy gdyż nie zdążyłam,

ale i tak tylko tyle zostało.

Każdy spróbował, nawet wnusi smakowały.

Jeszcze i jakiś sernik na masie z wiaderka, w lodówce schowany

i taka babka a la pascha na galaretkach i bitej śmietance,

do tego super słodki mazurek ze sklepu, mi darowany.

Cieszy mnie, że nic się nie zmarnuje, że za dużo nie napiekłam.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
irsila
Czas publikacji:
środa, 19 kwietnia 2017 09:41

Polecane wpisy