Spod moich r±k

z kuchni

  • ¶roda, 19 kwietnia 2017
    • Baba i babeczki

      Baba drożdżowa bez jaj na dwóch pomarańczach,

      ze skórk± pomarańczow± z nich, z rodzynkami,

      z mał± ilo¶ci± cukru, z dodatkiem oleju,

      długo utrzymuje wilgotno¶ć,

      jeszcze wczoraj tyle jej było.

      Lukier żółty na niej był, na kisielu cytrynowym,

      ale jako¶ go wchłonęła i goła prawie jest.

       

      A muffinki to murzynki z nadzieniem malinowym i truskawkowym

      i bez niczego, bez polewy gdyż nie zd±żyłam,

      ale i tak tylko tyle zostało.

      Każdy spróbował, nawet wnusi smakowały.

      Jeszcze i jaki¶ sernik na masie z wiaderka, w lodówce schowany

      i taka babka a la pascha na galaretkach i bitej ¶mietance,

      do tego super słodki mazurek ze sklepu, mi darowany.

      Cieszy mnie, że nic się nie zmarnuje, że za dużo nie napiekłam.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Baba i babeczki”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      irsila
      Czas publikacji:
      ¶roda, 19 kwietnia 2017 09:41
  • poniedziałek, 05 grudnia 2016
    • Ciasto jakby babcine

      Wczoraj taki placek upiekłam,

      ciasto drożdżowe z nadzieniem ¶liwkowo-czekoladowym.

      ¦liwki  mocno upchane wydobyłam, bez pestek, z litrowego słoika.

      Zalewę zagotowałam, wcze¶niej  pół szklanki odlewaj±c

        i  2 łyżki m±ki kartoflanej i 1 łyżkę pszennej m±ki dodaj±c,

      2 spore łyżki kakao, i cukru do smaku,

      Do tego niby budyniu, ¶liwki wrzuciłam

      a na koniec 1/4 kostki margaryny palmy tam roztopiłam

      i resztkę przyprawy do piernika.

      Takie nadzienie ¶liwkowo-czekoladowe zrobiłam.

      Wcze¶niej drożdżowe zagniotłam z pół kg m±ki, 3 dkg drożdży,

      pół kostki margaryny, szklanki cukru i szklanki ponad mleka

      oraz jedno jajko dorzuciłam.

      Metod± tradycyjn± ciasto robiłam, rozczyn, potem reszta.

      Potem na nierówne połowy podzieliłam,

      grubsz± podpiekłam, nadzienie dodałam i przykrywkę

      a po upieczeniu, cukrem pudrem posypałam.

      Nie lubię z przepisów piec, sama sobie jako¶ radzę,

      czyli na oko.

      Jednak smaczne i nie słodkie wyszło

      i nie sztuczne jak w sklepie.

       

      Zapisz

      Zapisz

      Zapisz

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Ciasto jakby babcine”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      irsila
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 05 grudnia 2016 14:21
  • wtorek, 11 paĽdziernika 2016
    • Marchew i kapusta po 49 gr

      Jako¶ nie widziałam by kto¶ prócz mnie tymi warzywami się interesował.

      Roboty na niedziele sobie nadałam, kupuj±c je.

      Przed telewizorem na surówkę kapustę siekałam.

      Colesława bez cebuli zrobiłam, jedynie kapusta, marchew, kiszony ogórek,

      wegeta, ciut cukru.

      Jak się przegryzło ubite na noc, na drugi dzień jedynie wodę odlałam

      i majonezu dodałam.

       

      A w niedzielę 2 marchewy utarłam i ciasto  marchwiowe upiekłam.

      Proporcje takie, że wszystkiego po dwa,

      2 szkl oleju, m±ki, cukru,

      2 duże marchewki

      2 łyżeczki sody(niekoniecznie, bo czuć ja brzydko potem)

      2 łyżeczki proszku

      2 łyżki kakao

      2 łyżki przyprawy do piernika

       4 jaja ubite,

      potem po kolei dodawać składniki do ubitych jaj z cukrem i olejem,

      marchew start±  na końcu.

      Piec w 200-180 st około 40 minut.

      Moja blacha wymiary ma 30X30cm.

      Polewa dowolna.

       O czerwonej tez pamiętałam, z  jednej główki trzy słoje wyszły.

      Jeszcze dwie i pół główki białej mam do usiekania.

      Mam szatkownicę ale najlepiej mi wychodzi nożem, przed telewizorem.

      Zapisz

      Zapisz

      Zapisz

      Zapisz

      Zapisz

      Zapisz

      Zapisz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      irsila
      Czas publikacji:
      wtorek, 11 paĽdziernika 2016 15:07
  • czwartek, 17 wrze¶nia 2015
    • Czerwone buraki

      Czerwone już były korale i czerwone wino
      a dzi¶ zdrowie zawdzięczam tym ro¶linom.
      5 sporych czerwonych buraków,
      obranych i na dużych oczkach usiekanych,
      do tego koper suszony,
      ocet winny, trochę maggi i kucharka,
      i poszła do brzucha za czark± czarka.
      Gęsty taki, ¶wieży, ożywczy, bez konserwantów,
      zgaga przeszła i zakwaszenie po kawie

      i po owsianych płatkach.
      Oczywi¶cie dla całej rodziny zrobiłam,
      sama bym tyle nie wypiła.

      To hymn pochwalny, na cze¶ć buraków jest,

      ostatnio stworzony.

      Trudno mi go tu do pięciu wersów  skrócić,

      albowiem niczego nie mogę wyrzucić.

      Ostał mi się burak jeden,

      w cało¶ci w barszczu ugotowany

      i co do niego nowomodne mam plany.

      Carpaccio z niego sobie zrobię,

      na cienkie plasterki  kroj±c i na talerzu układaj±c,

      nie wiem tylko czym go przyozdobię.

      Zapewne serkiem topionym w kostkę pokrojonym,

      ze szczypiorkiem, może jeszcze ogórkiem,  matiasem

      czy posypię twarogiem, oliw± poleję i octem.

      Co za smaki!

      Czuję ze znów niebo w gębie to będzie.

      Jeszcze nigdy nie robiłam.

      Jakaż w burakach jest siła!

      ¦ledzia dzi¶ nie mam, z tuńczykiem zrobiłam

      i na obiad jako drugie danie spożyłam.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Czerwone buraki”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      irsila
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 wrze¶nia 2015 14:28
  • niedziela, 30 sierpnia 2015

Kalendarz

Styczeń 2019

Pn Wt ¦r Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Tagi

Kanał informacyjny