Spod moich rąk

uszyte

  • piątek, 05 lutego 2016
    • Elsa- strój karnawałowy

      Oto moja wersja sukni Elsy.

      Sukienka z klinów,wszyte gumki w pasie i u góry.

        Doszyłam mało widoczne ramiączka z tiulu, aby sukieneczka nie opadała,

      gdyż materiał dość śliski, nie wiem jak się nazywa, taki akurat w swoich zasobach miałam.

      Plastron dopinany na zastrzaski.

      Pelerynka czy też tren z delikatnej, elastycznej siateczki-tiulu, na regulowanym sznureczku.

      Można ją upinać wokół szyi lub niżej i regulować.

      Śnieżynki wycięte ręcznie z papieru, naklejone zwykłym klejem biurowym.

      Przed chwilą skończyłam.Wygląda jak dla dorosłej osoby a to dla czterolatki jest.

      Oto szkic. Materiału tyle ile wysokość sukni, szer ok 140 cm.

      Odpowiednio odmierzamy, robimy jedno cięcie, odwracamy kliny,

      zszywamy, dopasowujemy gumki do obwodu talii i gorsu.

      Trzeba mieć na uwadze materiał do podwinięcia i na szwy.

      Górną gumkę wszyłam w tunelu,

      te w pasie bezpośrednio do materiału, zygzakiem,

      wpierw równo je rozciągając i przypinając szpilkami.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „ Elsa- strój karnawałowy”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      irsila
      Czas publikacji:
      piątek, 05 lutego 2016 10:12
  • środa, 16 września 2015
  • poniedziałek, 07 września 2015
    • Wycierusy naprawiam

      Ostatnio niczego nie wklejam, nie wpisuje, gdyż nad  dżinsem główkuję.

      Naprawiam i poszerzam i sobie nie dowierzam, że można tak.

      Ot bluza pod pachą się rozdarła, kilka lat leżała, już miałam wyrzucić, iść nową kupić,

      do jakiejś szmaciarni oczywiście a tu trochę pomyślunku i trochę frasunku

      i dało się uratować, wcześniej podłożyć dżins inny i maszyną zacerować.

      Oczywiście kolor nici ważny jest.

      Przy rękach spuszczonych  łatania nie widać.

      Zresztą teraz taka moda, że nawet specjalnie dziury sobie wycinają,

       pumeksem pocierają, obszarpują, a ja zaszywam.

      Na takie rzeczy jestem za leciwa.

      Zresztą gdybym nie podłatała, to by mi się całkiem rozdarło.

      Oczywiście, jeszcze inne bluzy z  niby dżinsu mam,

      ale ten najprawdziwszy jest, bawełniany choć stary.

      Ciało się w nim nie poci, nie męczy tylko  odpoczywa.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      irsila
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 07 września 2015 13:17
  • niedziela, 09 sierpnia 2015
    • Kupiłam bo tanio

      Około 30 sztuk, kilka lat temu, po 1 zł sztuka,

      najwięcej tych z różą, bo kocham motywy róż

      a i nikt nie brał tego za bardzo.

       

      Tych ze słoneczkiem kilka zaledwie było,

      jest mniejsza 40x40, pozostałe są 50x50

      i w kółeczka

      Jeszcze do tego każda na wieszaczku

      a z tyłu zamek błyskawiczny ma wszyty.

      Motyw róży z bliska, sama bym tak nie potrafiła

      a kupiłam gdyż róże kocham w każdym wydaniu.

      Planowałam jaki patchwork na kanapy z tego uszyć,

      by czasem widok w mieszkaniu odświeżyć.

      Tkanina lekka, mało miejsca zajmuje, ale tylko plany zostały.

      drugiej lekkiej tkaniny do tego muszę poszukać,

      może w swoich zasobach nawet taką połyskującą mam

      w kolorze brązowym bądź pomarańczowym (dwustronna).

      Może się zmobilizuję i gości zaskoczę?

      Teraz już sił nie mam by po marketach się włóczyć, no i dobrze,

      nieprzemyślanych zakupów, bo tanie było, nie ma.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (4) Pokaż komentarze do wpisu „Kupiłam bo tanio”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      irsila
      Czas publikacji:
      niedziela, 09 sierpnia 2015 09:42
  • środa, 05 sierpnia 2015

Kalendarz

Październik 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny